piątek, 26 czerwca 2020

"Rozprawka z tezą - Czy warto kochać, jeśli miłość może być źródłem cierpienia???" (vido)

Czy warto kochać, jeśli miłość może być źródłem cierpienia? Rozważ problem, odwołując się do wybranych tekstów literackich i własnych doświadczeń.

Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz | Cytaty życiowe, Fakty ...

Miłość jest najpiękniejszym z uczuć, jakich doświadcza człowiek.

Przybiera różne oblicza i jako taka towarzyszyć nam może na każdym etapie życie. Nie jest decyzją, którą podejmujemy po rozważeniu wszystkich za i przeciw. Budzi się stopniowo lub przychodzi nieoczekiwanie. „Próżno uciec, próżno się przed miłością schronić” – pisał Kochanowski. I rzeczywiście, trudno przejść przez życie, pozostając głuchym na podszepty serca. Sądzę, że warto kochać, nawet jeśli może się zdarzyć, że miłość przysporzy nam cierpień.

Prawdziwa miłość... – Demotywatory.pl

Po pierwsze, odwzajemniona miłość daje poczucie szczęścia, bezpieczeństwa. Bliskość drugiego człowieka, pewność, że będzie obok, gdy upadniemy i poda pomocną dłoń, pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.

To także możliwość wspólnego przeżywania spektakularnych sukcesów życiowych i drobnych codziennych radości. Owszem, kres życiu, więc i miłości, przynosi śmierć, ale jakże puste byłoby ono, gdyby nie dane nam było kochać.

Ponadto uważam, że ten, kto kocha, zyskuje siłę, by odmienić swój los. Kiedy kochamy i jesteśmy kochani, świat

jawi nam się jako przyjazna przestrzeń, dlatego mocniej wierzymy w to, że możemy uczynić go lepszym. Choć rzeczywistość czasem brutalnie sprowadza nas na ziemię, jestem pewien, że Szekspirowscy Romeo i Julia, którym słono przyszło zapłacić za poryw serca i próbę pogodzenia zwaśnionych rodzin, nie żałowali chwil spędzonych razem ani decyzji podjętych, by móc budować wspólną przyszłość.

Romeo i Julia – William Szekspir | AleKlasa

Po trzecie, miłość czyni nas lepszymi, mądrzejszymi ludźmi. Kochać znaczy troszczyć się, potrafić współodczuwać, wspierać i szanować. Kochać to być odpowiedzialnym za drugiego człowieka. To prawda, że wspólna codzienność piętrzy problemy, generuje konflikty. Niełatwo jest akceptować czyjeś wady, wybaczać i zapomnieć krzywdę, ale to właśnie miłość pomaga nam przezwyciężyć słabości. To ona pozwoliła zrozumieć Małemu Księciu, że jego miejsce jest u boku kapryśnej Róży, którą opuścił, a której winien był przywiązanie. W pełni zgadzam się ze słowami Antoine’a de Saint-Exupery’ego, że „Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku”.

Prawdziwa miłość zaczyna się tam... - WielkieSłowa.pl - Najlepsze ...

Z moich rozważań jednoznacznie wynika, że miłość jest obarczona ryzykiem, że obdarzając kogoś uczuciem, ruszamy w nieznane. Może spotka nas szczęście, a może zaznamy cierpienia…

Czy jest to jednak powód, aby odwrócić się od świata, od ludzi, zamknąć swoje serce, by, broń Boże!, nie zostać zranionym????

Absolutnie nie, ponieważ, choć niełatwo jest kochać, wspaniale jest być kochanym.



zrodlo:miziaforum.com

niedziela, 21 czerwca 2020

"ZASADA LUSTRA – TO, CO DOSTRZEGASZ W INNYCH, JEST W TOBIE!!!!!!!" (video)

W dzisiejszym wpisie chcę poruszyć temat lustra. Twojego wewnętrznego lustra, którym są… ludzie. Bowiem cechy czy zachowania, które dostrzegamy u drugiego człowieka, są często tym, co tkwi w naszej podświadomości. Jeśli są to negatywne cechy, to odnoszą się one do ciemnej strony naszej osobowości, być może odrzuconej przez nas w przeszłości, np. z powodu wyśmiania czy braku akceptacji ze strony otoczenia.

 
Pin by Iwona on myśli (With images) | Sarkastyczne cytaty, Lekcje ...

Szwajcarski psycholog i psychiatra Carl Gustav Jung twierdzi, że każdy człowiek ma taką ciemną stronę osobowości i nazywa ją Cieniem. Cień, czyli cechy, których w sobie nie akceptujemy, które wyparliśmy ze swojego życia, ponieważ kłóciły się one z doskonałym obrazem nas samych.

Uważasz, że inni Cię nie szanują – a co Ty sama myślisz o sobie? Czy w głębi naprawdę uważasz, że zasługujesz na ten szacunek?

Teoria lustra: rany, które tworzą i niszczą związki - Piękno umysłu

Świat jest odbiciem Twoich myśli. To co widzisz, myślisz i odczuwasz wypływa z Twojego nastawienia i Twoich przekonań. Najłatwiej oczywiście zauważać w ludziach ich braki i słabości. Jednak zastanów się czy skupianie uwagi na wadach innych nie pochodzi z braku akceptacji samego siebie?

Jeśli interesuje Cię temat samoakceptacji i porównywania się do innych koniecznie zajrzyj do artykułu: Przestań porównywać się do innych, czyli od płytkich porównań do głębokiej samoakceptacji.

Czy osoba ze zdrowym poczuciem własnej wartości potrzebuje dostrzegać w innych ich niedociągnięcia? Jak myślisz: to świat jest zły czy to Twoje myśli o tym świecie są złe?

Teoria lustra: rany, które tworzą i niszczą związki - Piękno umysłu

Uczeń zapytał mistrza:

– Mistrzu, czy świat jest wrogi dla ludzi? Czy niesie zło czy dobro?

– Opowiem Ci historię o tym, jak świat odnosi się do człowieka – powiedział mistrz. Był sobie kiedyś wielki król, który kazał zbudować piękny pałac. Było tam wiele wspaniałości. Wśród różnych cudów i ciekawostek w pałacu było komnata, w której wszystkie ściany, podłoga, drzwi, a nawet sufit były zrobione z luster. Osoby wchodzące do komnaty w pierwszej chwili nie zdawały sobie sprawy, że stoją przed lustrami – tak bardzo zacierała się granica między światem rzeczywistym a odzwierciedlonym. Ponadto ściany komnaty zostały tak zbudowane, że na każdy dźwięk odpowiadało echo. Gdy ktoś pytał: “Kim jesteś?”- słyszał w odpowiedzi z różnych stron: “Kim jesteś… kim jesteś?”.

Pewnego razu do komnaty dostał się pies i zamarł w zdumieniu pośrodku, otoczony sforą psów ze wszystkich stron, a także z dołu i z góry. Pies na wszelki wypadek ostrzegawczo pokazał kły i wszystkie odbicia odpowiedziały mu tym samym. Pies zawarczał. Echo odwzajemniło głośne warczenie. Pies szczekał coraz głośniej. Echo też. Pies biegał tam i z powrotem, próbując ugryźć odzwierciedlające się w lustrach psy, jego odbicia też biegały i gryzły. Rano królewska służba znalazła wycieńczonego, nieprzytomnego psa, otoczonego przez setki nieprzytomnych psów. W komnacie nie było niczego, co mogłoby zagrozić psu, prócz jego własnego odbicia.

Widzisz – powiedział na koniec mistrz – świat nie jest ani dobry, ani zły sam w sobie. Wobec człowieka świat jest obojętny. Wszystko, co dzieje się wokół nas jest tylko odzwierciedleniem naszych myśli, uczuć, pragnień i działań. Świat to jedno wielkie lustro.”

ZASADA LUSTRA – Rubikon Wings

Jeśli drażni Cię czyjeś zachowanie czy konkretna rzecz w danej osobie, to pierwsze co warto zrobić w takiej sytuacji to przyjrzeć się sobie. To, co widzisz w innych bardzo często pokazuje jakie nosisz w sobie przekonania, jaka Ty jesteś i co myślisz o sobie.

Przykładowo: strasznie irytuje Cię, kiedy inni Cię oceniają. Nie lubisz być poddawana ocenie i źle znosisz krytykę. Denerwuje Cię, jeśli ktoś porównuję Cię do drugiej osoby i stwierdza, że jesteś w czymś gorsza. W takiej sytuacji warto byłoby zastanowić się czy Ty sama przypadkiem nie porównujesz siebie do innych? Czy nie porównujesz jednej koleżanki z drugą? Czy również nie łapiesz się na tym, że krytykujesz (nawet w myślach) zachowanie drugiej osoby? Czy nie oceniasz ludzi po tym co robią i po tym jak wyglądają?

Kobieta, Odbicie, Lustro

Inny przykład: uważasz się za osobę twardą i silną i drażni Cię, kiedy inni robią z siebie „ofiary”. Wkurzają Cię osoby wrażliwe, które łatwo można zranić. A może Twoja siła jest tylko tarczą, która ma ochronić Cię przed zranieniem? Może Ty również jesteś bardzo wrażliwą osobą, jednak wyparłaś tę wrażliwość, bo kiedyś zostałaś skrzywdzona?

Mam dla Ciebie ćwiczenie. Zastanów się przez chwilę, kto i w jakich sytuacjach wywołuje u Ciebie negatywne odczucia. Jakie zachowania Cię irytują? Kto Cię złości i dlaczego?

A teraz zapisz na kartce osobę, zachowanie i emocję, która pojawia się w związku z daną osobą i danym zachowaniem. Np. Kasia – za dużo imprezuje – złość, Kamil – zawsze pisze do mnie z błędami ortograficznymi – irytacja, rozdrażnienie.

Kobieta, Lustro

Odnosząc się do tych zachowań, zastanów się jak każde z nich jest związane z Twoimi przekonaniami. Powracając do naszych przykładów:

1. Wkurza mnie, że Kasia tak dużo imprezuje.

  • Może tak naprawdę jestem zazdrosna, bo nie mam tylu znajomych, żeby móc co weekend wychodzić na imprezę?
  • Może nie jestem tak towarzyska, a jakaś cząstka mnie chciałaby być?
  • Może nie potrafię otworzyć się na ludzi i dlatego denerwują mnie osoby, którym przychodzi to z taką łatwością?

2. Każda wiadomość od Kamila zawiera jakiś błąd, czy ten chłopak nie potrafi w końcu nauczyć się kilku prostych zasad?

  • Irytuje mnie to, bo być może jest to związane z moją przesadną poprawnością, sama nie toleruje błędów u siebie, chcę być perfekcyjna i trzymam się zasad.
  • Irytują mnie ludzie, którzy potrafią odpuścić i nie przejmują się takimi rzeczami, bo sama tak nie potrafię, a czasem chciałabym trochę odpuścić, jednak mam wrażenie, że zaraz ktoś źle o mnie pomyśli (czyli to samo, co ja robię w stosunku do innych).

Jak zapewne zauważasz, na każdą taką okoliczność istnieje wytłumaczenie Twoich negatywnych emocji. Zadaj sobie pytanie: co takiego jest we mnie, że akurat ta konkretna osoba bądź to konkretne zachowanie budzi we mnie tak silne uczucia?

Jeśli często nie zgadzasz się z opinią czy zachowaniem drugiego człowieka polecam Ci zajrzeć do artykułu: Jak zrozumieć drugiego człowieka, kiedy nie zgadzamy się z jego opinią?

zasada lustra - wszystko bez cenzury i tabu!

Kiedy zaakceptujesz to w sobie, zaakceptujesz to również w innych. Przestaniesz nagle złościć się na zachowanie czy sytuacje, które wcześniej Cię drażniły. To jest właśnie piękne w rozwoju osobistym. Poznawanie siebie i zrozumienie, które wypływa z Twojej pracy nad sobą. Wszystko to znacząco wpływa na jakość życia i Twoje poczucie szczęścia.

Zauważ, że sytuacje, które budzą w Tobie silne odczucia wyraźnie pokazują nad czym warto, abyś pracowała. Pokazują co wymaga większego zaangażowania z Twojej strony, co zostało zaniedbane i być może dlatego teraz Cię wkurza. Wykorzystuj te momenty, bo dzięki nim możesz dowiedzieć się o sobie cennych rzeczy i zrozumieć, że od Twojego nastawienia wszystko się zaczyna.

Jak zmienić swoje życie? Zasada lustra - Portal wiedzy i prawdy ...

Zmień siebie, a zmieni się także świat, którego codziennie doświadczasz.

Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.— Carl Jung



zrodlo:miziaforum.com

"Miłość to POTĘGA!!!!: Miłość jako Energia oraz wewnętrzny proces"(video)

Otwarcie się na Miłość

to jeden z największych i najważniejszych kroków w naszej ewolucji.

Znalezione obrazy dla zapytania milosc to potega zdjecia

Nauk Nadziei wyjaśniają, że Miłość jest jedną z energii wpływających na świat ORAZ jednym z wewnętrznych procesów, przez które wszyscy przechodzimy, wcześniej czy później, w tym czy innym momencie.

Kiedy się rodzimy, wypełnia nas energia Miłości i oczekujemy, że będziemy kochani. Zakładamy, że świat jest pełen Miłości i jesteśmy zszokowani, kiedy doświadczamy zimna, obojętności czy bólu. Dla małego dziecka Miłość jest niezbędna w równym stopniu co jedzenie czy woda. Właściwie brak Miłości może wyrządzić dziecku więcej szkody niż ubóstwo.

Podobny obraz

Wszyscy dorastaliśmy w dysfunkcyjnych społeczeństwach (lub rodzinach), gdzie nauczono nas oceniania wartości innych i samych siebie na podstawie zewnętrznych pozorów.

To bardzo ważne, byśmy przestali oceniać swoją wartość na podstawie dysfunkcyjnych standardów naszego społeczeństwa (lub rodziny), którzy nauczyli nas, że to wstyd być niedoskonałą ludzką istotą.

Znalezione obrazy dla zapytania milosc to potega zdjecia

To nie nasze zachowanie, ale istota tego, kim jesteśmy, sprawia, że wszyscy jesteśmy równie cenni, warci kochania i godni życia najpiękniejszym życiem.


Każdy człowiek jest tak samo ważny i wyjątkowy. Jeden na miliardy. Podobnie jak wszyscy inni, jesteśmy piękni i wyjątkowi.

Jednak często w głębi serca czujemy się gorsi od innych, niewystarczająco dobrzy, by zasłużyć na Miłość, szczęście lub sukces.

Podobny obraz

Kiedy doświadczamy braku Miłości od innych, nie tylko zastępujemy naszą wewnętrzną radość strachem, ale także oddzielamy się od innych grubymi „murami”, by uniknąć większej ilości bólu.

Podobny obraz

Nic nie może być dalsze od prawdy niż przekonanie, że Miłość może doprowadzić nas do niemocy. Jest zupełnie odwrotnie:

 Nauk Nadziei nie traktują Miłości jak emocję, czy koncepcję filozoficzną, które można zastosować do naszych poczynań oraz sposobu myślenia.

Podobny obraz

Według Nauk Nadziei Miłość jest Energią o szczególnej jakości i wibracji, która wchodzi w skład Cyklicznego Koła Tworzenia i wpływa na nas przez cały czas – dając nam przy tym szansę na dalszy rozwój.


Miłość otacza nas, jest w nas i wypływa z nas.

 Niezależnie od tego, czy chcemy mieć pełną miłości, satysfakcjonującą relację z samym sobą i z innymi – LUB chcemy akceptować brak szczęścia, gorycz i samotność – wymaga to od nas dokładnie takiej samej energii i wysiłku.

Nie musimy oczekiwać od innych tego, czego nie są w stanie nam dać, ponieważ możemy znaleźć w sobie wszystko, czego potrzebujemy. Nie oznacza to, że musimy być samolubni, aby czuć się kochanym od wewnątrz. Nie chodzi tutaj o dumę Ego i postrzeganie siebie jako kogoś lepszego od innych.

Podobny obraz

Kiedy jesteśmy w stanie zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy i cieszyć się naszym rozwojem – zaczynamy odczuwać prawdziwą radość życia. Nie musimy być przez kogoś kochani, aby dobrze się czuć na swój temat. Zamiast tego odczuwamy silną potrzebę DZIELENIA się Miłością, która nas wypełnia.

Natura Miłości zawsze była jednym z podstawowych tematów w filozofii, zaraz obok pytań o znaczenie naszego istnienia, cel życia czy to, co dzieje się z nami po śmierci.

Nasza miłość to dar BOYS & SAMANTI - YouTube

Już od czasów Starożytnych Greków, a nawet wcześniej – od Starożytnego Egiptu, wiele teorii na temat Miłości popłynęło ze wszystkich stron, począwszy od materialistycznej koncepcji opisującej Miłość jako zjawisko fizyczne do teorii mówiących o Miłości jako o doświadczeniu duchowym pozwalającym ludziom poznawać naturę boskości.

Niektórzy psychologowie ewolucyjni uważają altruizm i bezwarunkową Miłość za niezbędne do dalszego rozwoju człowieka, gdyż jako gatunek wysoko uspołeczniony ludzie jako rasa są uzależnieni od współpracy, by przetrwać w naszym obecnym wyeksploatowanym środowisku.

 Kiedy mówimy o Miłości, zwykle pierwszą rzeczą, która przychodzi na myśl, jest romantyczna Miłość, która napełnia nas pasją, przyspiesza nam bicie serca i sprawia, że jesteśmy oddani tej „jednej jedynej” osobie na całym świecie.

Ludzkość stworzyła wiele wybitnych dzieł i symboli mówiących o uczuciu, jakiego chcemy i jakie potrzebujemy wyrażać, kiedy znajdujemy osobę, w której się zakochujemy lub z którą trwamy w Miłości.

Podobny obraz

Gdy w grę wchodzi Miłość, wszyscy stajemy się poetami, tak jak powiedział Platon prawie 2.500 lat temu. A jeśli nie możemy znaleźć własnych słów, wszyscy bez wyjątków wiemy, jak znaleźć odpowiednie cytaty, muzykę, filmy, obrazki, by wyrazić to, co czujemy. Wielu z nas zwraca się w stronę literatury – poezji lub prozy – kiedy się zakochuje, szukając sposobów na wyrażenie swojego uczucia lub… szukając sposobów na pocieszenie się w przypadku złamanego serca.

 Miłość to najczęściej spotykany temat wszystkich piosenek, począwszy od średniowiecznych pieśni trubadurów do licznych utworów w muzyce operowej, pop, rock, folk, country, rap, jazz, dub step i innych rodzajach muzyki znanych nam i nieznanych.

„Wszystko, czego potrzebujesz, to Miłość” to jedna z najczęściej powtarzanych fraz, a piosenka Beatlesów o tym samym tytule („All you need is love”) jest jedną z najlepiej rozpoznawanych piosenek w większości krajów świecie.

Podobny obraz

Miłość w sztuce, muzyce, teatrze i filmie to najpopularniejszy wątek na naszej planecie. Jako że nie ma żadnego ślubu, rocznicy ślubu, romantycznego wieczoru czy innych form celebrowania Miłości bez piosenki o miłości lub pięknej miłosnej kartki lub romantycznego filmu – możemy sobie uzmysłowić, jak duże stało się zapotrzebowanie na tego rodzaju symbole.

Bez względu na to, w odniesieniu do kogo lub czego miało to miejsce – wszyscy odkryliśmy jakieś sposoby na „zakochanie się” lub „pokochanie” kogoś lub czegoś, kogo lub co uznaliśmy za godne pożądania i „warte” zainwestowania przez nas czasu, energii i serca.

Istnieje Miłość matczyna/ojcowska – czyli ta biologiczna więź, którą większość z nas odkryła już w łonie matki.

 Istnieje Miłość do rodziny, znana nam poprzez więzi, jakie łączą nas z naszym rodzeństwem, dziadkami i innymi krewnymi.

Są tacy, którzy opisują słowem „kocham” to uczucie, jakiego doznają mówiąc o swoim życiu, karierze, domu, samochodzie.

Niektórzy mówią o Miłości, kiedy odwołują się do swojego związku z Bogiem/Boginią/Bogami.

Niektórzy z nas odczuwają Miłość do zwierząt, przyrody, własnej miejscowości, kraju lub całej naszej planety.

Niektórzy ludzie mówią, że kochają całą ludzkość.

Podobny obraz

Bez względu na to, w jaki sposób dowiadujemy się o mocy Miłości, kiedy dostroimy się do jej energii, mamy szansę otworzyć nasze Serce i dowiedzieć się, co dla nas jest prawdziwe.


 zrodlo:miziaforum.com

piątek, 19 czerwca 2020

"Kazał filmować, jak znęca się nad żoną. "Bo odwiedziła siostrę, nie prosząc o pozwolenie" "

Nagranie przedstawiające mężczyznę znęcającego się nad żoną wywołało oburzenie w Kirgistanie. 52-latek został aresztowany i oskarżony o stosowanie tortur - poinformowała agencja Reutera.

Na nagraniu, które opublikowano w internecie w ubiegłym tygodniu, widać, jak mężczyzna uderza żonę w twarz i oblewa ją wiadrami wody. Na szyi kobieta ma zawieszone opony obciążone cegłami. 52-latek mówi osobie nagrywającej, aby filmowała dalej, dodając, że chce dać żonie nauczkę. Według Eurasianet wideo nagrywała młodsza siostra mężczyzny, a przemoc miała być karą za to, że żona odwiedziła swoją siostrę bez poproszenia męża o pozwolenie.

Nagranie, które wywołało w kraju oburzenie, było udostępniane w mediach społecznościowych i aplikacjach do przesyłania wiadomości - podał serwis Eurasianet. Nie jest jasne, kto opublikował wideo.

Hillary Margolis z Human Rights Watch (HRW) powiedziała Reuterowi, że przemoc domowa w Kirgistanie uznawana jest za wykroczenie, co oznacza, że nie wiąże się z nią kara więzienia, a jedynie grzywny.

Przemoc domowa traktowana jak wykroczenie

Według informacji HRW, widoczna na nagraniu kobieta zgłosiła się na policję 11 czerwca, ale policja "na poważnie" rozpoczęła dochodzenie dopiero 13 czerwca, po pojawieniu się filmu w mediach społecznościowych. Mężczyzna początkowo został zatrzymany w związku z wykroczeniem, później zmieniono zarzut na okrutne traktowanie, za co może grozić kara pozbawienia wolności.

W czwartek, kilka dni po ukazaniu się nagrania, ustawodawcy w Kirgistanie debatowali nad przepisami dotyczącymi zaostrzenia kar wobec sprawców przemocy domowej. Zwolennicy praw kobiet w rozmowie z Reuterem stwierdzili jednak, że wcześniejsze wysiłki w tym zakresie przyniosły niewielkie zmiany. Margolis powiedziała, że na kobiety często wywierana jest presja ze strony członków rodziny i władz, by pogodzić się z partnerami i wycofać zgłoszenie sprawy policji.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie odpowiedziało na prośbę Reutera o komentarz.

Pandemia a wzrost przypadków przemocy domowej

Według danych Bishkek Feminist Initiatives, organizacji walczącej o prawa kobiet, liczba przypadków przemocy domowej w pierwszych trzech miesiącach 2020 r. wzrosła o 65 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jak dodano, może to mieć związek z restrykcjami wprowadzonymi ze względu na z pandemię Covid-19.

W ubiegłym roku policja odnotowała ponad 8 tys. przypadków przemocy domowej. W około 85 proc. spraw skargi wycofano, często pod naciskiem krewnych - podał serwis Eurasianet.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Pandemia koronawirusa a przemoc domowa. Gdzie szukać pomocy?

zrodlo:https://www.rmf24.pl/;miziaforum.com

"Partner naszym odbiciem – czy niepowodzenia w miłości to sygnał do zmiany siebie???"

Zdaniem terapeutów Evy Marii i Wolframa Zurhorstów, zawsze dostajemy takiego partnera, jaki do nas pasuje. Dlatego niepowodzenia w miłości to przede wszystkim sygnał do zmiany siebie.No i znowu nie wyszło. Trzeba się będzie pozbierać po nieudanym związku. A może dać sobie spokój z miłością? Przynosi tylko cierpienie…

Najlepszym nauczycielem miłości jest kryzys. To jest właśnie moment, w którym mogę nauczyć się właściwie o siebie dbać. (fot. iStock

E.M.Z.: Miłość, jeśli dobrze ją rozpoznamy – a to można zrobić tylko sercem – nie przynosi cierpienia. To, co powoduje ból, to nasze błędne przekonania na temat idealnego księcia, idealnej księżniczki bądź związku, w którym zawsze się rozumiemy, obdarowujemy prezentami i o każdej porze dnia czy nocy możemy liczyć na ukochaną osobę.

W.Z.: I ta pewność, że dla miłości tyle trzeba zrobić… Prawdziwe uczucie rodzi się wtedy, gdy przestajemy robić, a zaczynamy po prostu być.

E.M.Z.: To oznacza również pozwolenie sobie na słabości, obawy, strach. Tak popularne bycie cool oddala nas od miłości. Może na pierwszy rzut oka taka cool wydam się komuś atrakcyjna, ale na dłuższą metę mój pancerz uniemożliwi mi prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem. Ci, którzy są cool, zawsze uciekają, odchodzą.

Znalezione obrazy dla zapytania milosc zdjecia

Lepiej postawić na autentyzm?

E.M.Z.: Dlaczego tak ważne jest, by być prawdziwym? Bo zawsze dostajemy takiego partnera, jaki do nas pasuje. Nawet jeśli on mnie rani – to oznacza, że nieświadomie tego właśnie oczekuję od związku, więc wybieram kogoś, kto mi to da. Na przykład tkwię w relacji z mężczyzną, którego ciągle przy mnie nie ma, który stale zawodzi. W ten sposób znalazłam sobie partnera pasującego do mojego nieuświadomionego strachu przed tym, żeby być kochaną.

To znaczy, że ten mężczyzna też się boi?

E.M.Z.: Tak, dlatego ucieka. Kiedyś pracowałam z kobietą, którą bili jej wszyscy czterej kolejni mężowie. Na początku znajomości wydawali się tacy delikatni, subtelni, nosili ją na rękach. Prędzej czy później dochodziło jednak do przemocy fizycznej i wszystko kończyło się w sądzie. Ktoś powie: „miała pecha”. Tak naprawdę ona miała bardzo głębokie poczucie braku własnej wartości. Zawsze rezygnowała z siebie w związkach, próbowała dopasować się do partnera. Gdyby zaczęła pracować nad samoakceptacją, przyciągałaby innych mężczyzn, którzy by jej już nie krzywdzili. Człowiek stosujący przemoc jest niepewny siebie, robi to ze strachu.

Znalezione obrazy dla zapytania milosc zdjecia

Czyli jednak przyciągamy podobieństwa?

E.M.Z.: Opowiem pani o mojej przyjaciółce, która jakiś czas temu była singielką i umawiała się na randki przez Internet. To była katastrofa za katastrofą. Nie mogła zrozumieć, dlaczego z żadnym ze spotykanych mężczyzn jej się nie udaje. Któregoś dnia pokazała mi swój profil na portalu randkowym i to, co o sobie w nim pisze. Gdy to przeczytałam, oniemiałam. Powiedziałam do niej: „Aleksandro, kto to jest?! Na pewno nie ty! Przecież mężczyzna, który ma się z tobą umówić, będzie chciał spotkać kobietę, która nie istnieje, a którą wymyśliłaś na swoim profilu. I z całą pewnością nie będzie do ciebie pasował”. Zaczęłam jej to tłumaczyć na prostym przykładzie: „Ty jesteś pełnomleczną czekoladą, a opisujesz siebie jako czipsy. Jeśli chcesz spotkać mężczyznę, który będzie do ciebie pasował, pokaż mu, jaka naprawdę jesteś. W przeciwnym razie będzie chciał czipsy, a ty będziesz je udawała”. W ten sposób postępuje wiele samotnych osób poszukujących partnera. Idą na dyskotekę, udając czipsy. Spotykają kogoś, kto lubi czipsy, więc jest cudownie. Szybko jednak okazuje się, że on obchodzi się z nimi jak z czipsami, a nie jak z pełnomleczną czekoladą, jaką w istocie są, więc się rozstają. Bo jako czekolada jestem najlepszą czekoladą pod słońcem, a jako czipsy – najgorszym z czipsów A jeżeli jestem czipsem, a udaję czekoladę, to dostanę mężczyznę, który będzie lubił czekoladę. To proste.

Proste… Tylko dlaczego takie trudne?

E.M.Z.: Bo nikt nas tego nie uczy. W szkole są zajęcia z najróżniejszych przedmiotów, ale na żadnym z nich się nie dowiemy, czym jest prawdziwa miłość. Więc w tej materii całą wiedzę czerpiemy z bajek, filmów i książek. Czego nas uczą? Że miłość przychodzi z zewnątrz, że trzeba sobie na nią zasłużyć, ciągle o nią zabiegać i bardzo wiele dla niej poświęcać. A to nieprawda.

Może nie mamy od kogo uczyć się miłości.

E.M.Z.: Dlatego naszą misją jako terapeutów jest właśnie przekazywać tę wiedzę ludziom, którzy chcą ją przyjąć. Jednak najlepszym nauczycielem miłości jest kryzys. Na przykład zdradza mnie mąż. To jest jak trzęsienie ziemi. Rozpada się moje całe wznoszone latami rusztowanie, odsłaniają skrywane uczucia, prawda o mnie. Oczywiście, pod warunkiem, że sobie na to pozwolę i przyjmę to z wdzięcznością. Inaczej nie skorzystam z szansy na rozwój. To jest właśnie ten moment, w którym mogę nauczyć się właściwie o siebie zadbać.

Jako ludzie jesteśmy świadomi siebie w 4 do 6%. To wierzchołej góry lodowej. (fot. iStock)

Co to oznacza w praktyce?

E.M.Z.: Nie chować zranienia czy strachu, tylko je przeżywać. Nie biec od razu do przyjaciółek, które powiedzą: „Oj, jesteś taka biedna, a z niego niezły drań”, tylko zapytać siebie samej: „Czego się boję? Co mu zarzucam?”. Bo jest w tym pewna prawidłowość, lekcja: jeśli ktoś mnie opuszcza, to robi to wtedy, gdy podświadomie coś przeciwko niemu mam. Czyli do niego mówię: „Hej, zróbmy coś wspólnie, chodźmy tu albo tam, pobądźmy razem”, a jednocześnie narzekam swojej przyjaciółce: „On mnie nigdy nie słucha, nie dba o mnie, zawsze wybiera pracę albo swoich kumpli, jestem mu obojętna”. I on to czuje, że niby go akceptuję, ale jednak chcę, żeby był inny, więc odchodzi. Jeżeli bym uważała, że jest dobry taki, jaki jest, wtedy może by został. Co oczywiście nie znaczy, że mam się poświęcać i godzić na wszystko, żeby tylko go zatrzymać. Wtedy też odejdzie. Wyczuje mój strach. Muszę być szczera w stosunku do siebie i w stosunku do niego. Jeżeli on nie jest taki, jaki chciałabym, aby był, jeśli boję się, że odejdzie – muszę zająć się swoim życiem. Jeżeli go ciągle nie ma w domu, powinnam ten czas sobie jakoś wypełnić: nowym hobby, spotkaniami ze znajomymi. W ten sposób związek staje się coraz bardiej autentyczny, a miłość głębsza.

Znalezione obrazy dla zapytania milosc zdjecia

Mówi pani, że jeśli ktoś nas porzuca, to dostajemy lekcję. A co, jeżeli to my kogoś porzucamy? Czy to też lekcja?

E.M.Z.: Oczywiście. Aby ją odrobić, musisz wiedzieć, czy odchodzisz w takim punkcie, w którym zawsze odchodzisz. Czy twoje odejście jest twoją wewnętrzną prawdą, czy ucieczką. Mamy przyjaciela, którego znamy od 15 lat. Zawsze gdy jakaś relacja z kobietą staje się poważna, on z nią zrywa. Jego partnerki o tym nie wiedzą, ale na jego zachowanie ma wpływ pewna drastyczna historia z jego dzieciństwa. Jako mały chłopiec był świadkiem tego, jak matka chciała odebrać sobie życie, by odejść od jego ojca. Inaczej nie umiała go zostawić. Dla tego małego chłopca, który dzisiaj jest dorosłym mężczyzną, związek zawsze wiąże się z dużą dawką strachu. I to jest powód, dlaczego żaden mu się nie udaje. Podobnie jak nasz przyjaciel, wszyscy do każdej nowej relacji wnosimy plecak swoich dawnych historii. Zakodowane w nich lęki i tęsknoty projektujemy na partnera czy partnerkę. I nazywamy to miłością.

Mówimy też czasem: „kocham, ale nie potrafię z tobą żyć”.

E.M.Z.: Klasyczna góra lodowa.

Słucham?

E.M.Z.: Jako ludzie jesteśmy świadomi siebie w 4 do 6 %. To wierzchołek góry lodowej. Właśnie te 4% mówią: „kocham cię”. Ale cała reszta góry, która skrywa się pod wodą, czyli 96% mówi: „ale nie mogę z tobą żyć”. Ta reszta to moje przekonania, dawne doświadczenia i błędne wzorce. Co się dzieje, gdy spotykają się dwie góry lodowe? Widzą jedynie swoje wierzchołki i – dajmy na to – uznają je za atrakcyjne, więc zaczynają się do siebie zbliżać. W końcu tak skracają dystans, ze stykają się ze swoimi podstawami, których nie są świadomi. Bach! Następuje kryzys. A dalej? To zależy od nich. Prawdopodobnie rozstanie. Dzisiaj mamy o wiele więcej możliwości niż mieli nasi rodzice. Szybciej od siebie odchodzimy, bo możemy sobie na to pozwolić, także finansowo. Nasi rodzice myśleli: „Muszę przy nim/przy niej zostać i gdzieś na boku urządzić sobie życie, które będzie mnie satysfakcjonowało”. Byli trzydzieści lat po ślubie i tak naprawdę nawzajem się nie znali.

Znalezione obrazy dla zapytania milosc zdjecia

W.Z.: Wytrzymywali ze sobą, tracąc przy tym całą żywotność.

E.M.Z.: Tymczasem po ślubie były tylko wierzchołki ich gór lodowych. O całym dole w ogóle nie mieli pojęcia. Małżeństwo to droga schodzenia w dół tej góry lodowej, a nawet nurkowania pod nią. Na przykład nasze małżeństwo. Zaczęło się klasycznie: jeden wierzchołek poznał drugi wierzchołek. Potem zbliżaliśmy się do siebie, aż nagle doszło do zderzenia podstaw naszych gór. Nastąpiło starcie i rozstanie. Odsunęliśmy się od siebie na bezpieczną odległość i znowu wszystko było w porządku. Ja mogłam powiedzieć: „to jestem ja”, mój mąż mógł powiedzieć to samo o sobie. Wtedy coraz więcej dowiadywaliśmy się o sobie samych i bezwiednie coraz bardziej znów się do siebie zbliżaliśmy. Ten proces trwa cały czas. Podstawy naszych gór znowu się ze sobą stykają i zachodzą na siebie, przy czym nieraz zderzają się za mocno – wtedy na chwilę odskakują i znowu się do siebie zbliżają.

Jak w odwiecznym tańcu. Dwa kroku do przodu, jeden w tył…

E.M.Z.: I tak będzie przez całe życie. Im głębiej schodzimy, tym bardziej jest to trudne i coraz więcej jest bolących miejsc.

Moja trenerka fitnessu mówi, że jak nie boli, to nic się nie zmienia.

E.M.Z.: Mądra kobieta. Ma absolutną rację.

Czyli dobry związek musi od czasu do czasu zaboleć?

E.M.Z.: To jest tak jak trenowanie mięśni. Mój mąż to hantel i dzięki niemu mój mięsień staje się coraz mocniejszy. W naszym małżeństwie przeżyliśmy już dwa duże kryzysy, ale dzięki nim teraz mamy o wiele więcej bliskości.

Jak długo są państwo razem?

W.Z.: 20 lat, i wierzymy, że jeszcze wiele wspólnych lat przed nami. Wiele bólu i radosci. Proces poznawania, schodzenia w dół góry lodowej, nigdy się nie kończy.

O Boże! To straszne!

E.M.Z.: Skąd! To cudowne!

W.Z.: Dzięki temu jeden i ten sam związek jest nieustannie podniecający. Nie ma w nim miejsca na nudę czy zmęczenie.

E.M.Z.: Niech pani wyobrazi sobie, że ciągle pokazujemy drugiej osobie tylko jedną i tę samą część siebie. To dopiero nuda!

W.Z.: Dzisiaj nasze małżeństwo nie ma nic wspólnego z tym, jakie było na początku. Jest pełniejsze, dojrzalsze, szczęśliwsze. Ale po drodze bardzo często bolało. I myślę, że w przyszłości też nieraz się zranimy. Z drugiej strony dobrą wiadomość jest to, ze część wspólna, ta poznana, uświadomiona jest coraz większa.

E.M.Z.: Pewna amerykańska terapeutka zajmująca się parami mówi, że była już 12 razy zamężna z tym samym mężczyzną – własnym mężem. Przetrwali 12 głębokich kryzysów i każdy z nich coraz bardziej wzmacniał ich związek. I na tym własnie polega ta cudowna przygoda, jaką jest związek dwojga ludzi.

zrodlo:miziaforum.com

"Egoizm to nie grzech. Cierpimy na niedobór pozytywnego egoizmu"

 Egoista i szanuje siebie, ale nie staje się przez to ślepy na innych.Wszyscy jesteśmy grzesznikami. Trudno za­przeczyć tej kłopotliwej prawdzie. Przy­znajmy też, że choć pobrzmiewa w niej gorycz, często używamy jej w charakterze wygodnego wykrętu. Zawsze można się na nią powołać, gdy zabraknie nam samodyscypliny lub roz­sądku, aby zachować się jak należy. Grzeszymy zatem nałogo­wo.

Znalezione obrazy dla zapytania egoizm zdjecia

Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, co właściwie znaczy sło­wo „grzech”? W swoim praindoeuropejskim rdzeniu zawiera ono słowo „krzywy”, „kręty” albo też - jak twierdzą niektórzy - „mazać”; oba znaczenia mogą być przydatne. Gdy grzeszysz, to znaczy, że skręciłeś z właściwego kursu, że idziesz krzywo. Grzeszny uczynek czy przedmiot to rzecz brudna, pomazana.

Choć od kilku lat intensywnie pracuję wraz z grupką ego­istów pasjonatów nad tym, aby odczarować pojęcie egoizmu, wciąż z każdej strony możesz usłyszeć lub przeczytać, że większość ludzkich grzechów zakorzeniona jest w egoizmie.

Chcę powiedzieć głośno i dobitnie: egoizm nie jest grze­chem. Więcej: większość naszych grzechów wynika z jego bra­ku! A czasem - z prób zakamuflowania egoistycznej natury naszych postępków, ubrania jej w ideologię altruizmu. Oj tak, grzeszymy strasznie, ale raczej niedostatkiem egoizmu, zwłasz­cza pozytywnego!

Cnota egoizmu

Z punktu widzenia pozytywnego egoizmu (określenie to wytłumaczę dokładniej za chwilę) przeciwstawienie „altruizmu” i „egoizmu” jest złudne. Nie musimy nawet wykra­czać poza tradycję chrześcijańską, żeby znaleźć poparcie dla tezy, że miłość bliźniego, a tym bardziej sku­teczne działania na rzecz innych ludzi wymagają najpierw zbudowania wewnętrznej siły i postawy szacunku dla samego siebie. „Możesz podzielić się z innymi tylko tym, co sam posia­dasz” - głosi obiegowa mądrość. Co możesz dać innym, jeśli zamiast we­wnętrznej mocy i szacunku dla siebie nosisz w sobie głównie doświadczenie własnej małości, poczu­cie poświęcenia czy nawet niesprawiedliwości lub krzywdy?

Znalezione obrazy dla zapytania egoizm zdjecia

Powiedzmy to bez ogródek: altruizm bez pozytywnego egoizmu pachnie totalitaryzmem; prowadzi do poświęceń bez zdolności refleksji, czemu poświęcenie to ma służyć, do po­wierzchownego poprawiania świata i uszczęśliwiania innych na siłę. Nieprzypadkowo wielki pedagog Janusz Korczak prze­strzegał swego czasu nauczycieli: „jeśli masz wrażenie, że się poświęcasz dla dzieci... zmień pracę”.

Chyba nadeszła właściwa pora, żeby przydać określeniu „pozytywny egoizm” nieco precyzji. „Pozytywny” (z łac. positivus) oznacza tyle, co „uzasadniony”, „ugruntowany”. Egoizm (także z łac. ego = „ja”) to umiejętność koncentracji na sobie, doceniania siebie, pozostawania w kontakcie ze sobą. Zobacz, że w samym słowie „egoizm” nie ma niczego, co uzasadniałoby ego zdefiniowanie jako „nadmiernej troski o siebie”. Tak jak kantysta czy marksista zna, rozumie i szanuje filozofię Kanta (co nie znaczy, że nie widzi nic poza nią), tak i egoista zna, ro­zumie i szanuje siebie, ale nie staje się przez to ślepy na innych! Wielkim powszechnie popełnianym błędem jest utożsamianie egoizmu z egocentryzmem.

Znalezione obrazy dla zapytania egoizm zdjecia

Egocentryzm to dziecięce stadium rozwoju człowieczeństwa i moralności. Wszyscy przechodzimy przez to stadium, ale wymaga ono oczywiście przekroczenia. Służy temu trening konformizmu, w którego wyniku stajemy się ludźmi społecznie przystosowanymi. Jeśli jednak chcemy być kimś więcej, również i to stadium rozwoju wymaga prze­kroczenia. Pozytywny egoizm j est sposobem na dokonanie tego zasadniczego kroku.

Niegrzech, czyli co

Pozytywny egoizm z pewnością nie jest grzechem. Jest za to: znajo­mością samego siebie (i pracą nad pogłębieniem samopoznania), ciąg­łym rozwojem - odkrywaniem i transfor­macją; dostarczaniem sobie wsparcia i chro­nieniem się przed negatywnymi wpływami.

Niedobór pozytywnego egoizmu

Skoro mam zamiar wykazać, że egoizm to nie grzech, naj­lepiej będzie skorzystać z listy siedmiu grzechów głównych z chrześcijańskiego katechizmu. Wyjaśnijmy tylko na wstępie, że „główne” nie znaczy „najcięższe” - nie ma wśród nich zabój­stwa, nienawiści czy nawet oszustwa. „Główne” znaczy „klu­czowe” - prowadzące do innych, także tych najgroźniejszych przewinień. Jeśli uda się pokazać, że pozytywny egoizm raczej chroni przed popadnięciem w grzech, niż do niego zachęca, być może otworzy się pole do uznania pozytywnego egoizmu za najlepszą podstawę osobistego roz­woju i pracy nad sobą.

[wpvideo 0d7ASc2i]

1. Pycha

Człowiek może mieć dumę - a ta nie musi prowadzić do pychy (dumy „fałszywej”). Pozytywny egoista nie hoduje w sobie pychy, gdyż będąc „ugruntowany w sobie” i wierząc w siebie, nie ma potrzeby neurotycz­nego porównywania się z otocze­niem. Wie, że takie porównanie mu szkodzi (przecież zawsze znajdzie się ktoś, kto wie czy potrafi więcej lub lepiej!), że blokuje jego rozwój oraz prowadzi do izolacji i cierpienia. A cóż to za egoista, który zamiast dbać o swój interes sam sobie szkodzi?

Znalezione obrazy dla zapytania pycha zdjecia

Zwróć też uwagę, że utożsamianie pychy z przerostem ego - z nadmiernym poczuciem własnej siły czy wartości - jest wątpliwe. Przypomnij sobie ludzi pełnych pychy. Nie masz wrażenia, że postawa ich wyrasta raczej z ukrywanej słabości, z podejrzenia własnej małości? Z małego, słabego ego? Zdol­ność uczciwego patrzenia w siebie w celu wydobycia wewnętrz­nej prawdy i pokazania jej światu - atak rozumiem pozytywny egoizm - nie prowadzi do pychy, ale raczej stanowi zdrowe dla niej antidotum. A jeśli tak, to czy przypadkiem podobnie nie jest z innymi grzechami, stanowiącymi następstwo pychy?

2. Chciwość

Pozytywny egoizm nie wzmacnia chciwości, przenosząc uwagę do wnętrza człowieka oraz pozwalając rozpoznać rze­czywiste, a nie urojone czy wdrukowane nam przez społeczeń­stwo potrzeby.

Znalezione obrazy dla zapytania chciwosc zdjecia

Jeśli do realizacji twoich najgłębszych celów, twojej ży­ciowej misji potrzebne są określone dobra, zdobywasz je. Zawsze jednak sprawy zewnętrzne będą jedynie środkami. Jeśli nie, jeśli chcesz mieć dla samego posiadania, jeśli gnasz do przodu, żeby coś komuś udowodnić - przestałeś być po­zytywnym egoistą.

3. Nieczystość

Mądrzy nauczyciele moralności zawsze uczą, że rozwiąz­łość to jedynie symptom, a nieczystość to coś położonego głębiej. Pierwotnie chodziło tu zwłaszcza o nieczystość ry­tualną - o naruszenia ważnych religijnych tabu. Gdy myślę o grzechu nieczystości w kontekście pozytywnego egoizmu, mam na uwadze toksyczne myśli i emocje, które powstają, gdy naszemu umysłowi brakuje dyscypliny. Jeśli - czy to w życiu, czy w seksie - traktuję innych przedmiotowo, je­śli hoduję mroczne myśli, jeśli pozwalam, by w moim sercu zalegały urazy, pretensje bądź cynizm - jestem nieczysty.

Znalezione obrazy dla zapytania nieczystosc zdjecia

Pozytywny egoizm - który uczy dyscypliny i zachęca, by poprzez nieustanną koncentrację na sobie porządkować swoje wnętrze - stanowi tu antidotum, a nie katalizator. Za­zwyczaj udajemy, że - tak jak w przypadku brudnych rąk czy nóg - zanieczyszczenia przychodzą z zewnątrz. Spójrz, jak wielu ludzi narzeka na otoczenie: na hydraulików, polityków, rodzinę, na osaczające nas wampiry emocjonalne. Chcemy myśleć, że to przez nich lęgną się w nas rzeczy, których nie chcemy. Pozytywny egoizm przypomina, że czystość i nie­czystość to stan twojego wnętrza.

4. Zazdrość

Zazdrość to obawa przed utratą tego, co osiągnęliśmy lub zdobyliśmy. Wariacją na jej temat może też być zawiść wobec osiągnięć innych ludzi. Źródłem zazdrości jest oczywiście koncentracja na sferze „mieć” zamiast na „być”, połączona z niepewnością co do własnej wartości oraz ze skłonnością do porównywania się. Czy mógłbyś poczuć zazdrość, gdybyś ponad wszystko cenił to, kim jesteś, lubił to, co masz, i dobrze życzył sobie i innym? Dopiero nerwowe rozglądanie się po otoczeniu i negatywny wynik porównania rodzi zazdrość czy zawiść. Dopiero brak zaufania do męża czy żony, oparty na słabym poczuciu własnej wartości (podświadome: Kimże ja jestem, żeby mnie kochać? Zasługuję pewnie na zdradę), rodzi chorobliwą zazdrość niszczącą szczęście w tylu związkach.

Podobny obraz

Pozytywny egoista nie hoduje w sobie zazdrości, gdyż zna swoją wartość i jest otwarty na to, co przy­nosi życie. Wie też, że zazdrość blokuje jego roz­wój i prowadzi do izolacji i cierpienia. Słowem: jest bardzo mało egoistyczna.

5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu

...w życiu pozytywnych ego­istów po prostu... odpada! Nie tylko obżerając się, ale jedząc nieświadomie niewłaściwe rzeczy w niewłaściwy sposób, szkodzę sam sobie! Jako pozytywny egoista sza­nujesz siebie i, co także bardzo istotne, patrzysz na siebie i swoje życie całościowo.

Znalezione obrazy dla zapytania obżarstwo zdjecia

Nie będziesz więc dbać o dzieci czy o zadania w pracy, kalecząc swoje ciało i traktując żołądek jak śmietnik! Sam jesteś swoim najlepszym przyjacielem - przyjaźnisz się więc ze swoim ciałem. Akceptujesz je i dbasz o nie, a ono odpłaca ci, dostarczając energii do realizacji twoich celów.

6. Gniew

To jedna z emocji, która może zatruć życie. Zwłaszcza jeśli zamienia się w złość chroniczną, na przykład pragnie­nie zemsty. Znam dramatyczny przypadek podtrzymywa­nia takiego pragnienia przez osiemnaście lat! Całe życie podporządkowane myśli o brutalnej zemście, do której (na szczęście) nie doszło. Skutek opłakany - rozchwianie emo­cjonalne, frustracja, depresja, zaniedbanie siebie, brak pra­cy. Ta sytuacja pięknie ilustruje, że złe emocje odkładają się w ciele i w umyśle, są jak kubek trucizny, którą wypijamy sami i myślimy, że zaszkodzi drugiemu.

Podobny obraz

Pozytywny egoizm nie zachęca do tłumienia złości, ale - skoro naprawdę masz dbać o siebie - nie możesz jej także bez ograniczeń eksportować. Zła energia wraca; demon­strując złość, nasilasz gniew innych. Nawet ćwicząc złość w samotności - na przykład klnąc w duchu i waląc gniewnie pięścią w poduszkę lub worek treningowy - ćwiczysz nawyk agresji. Ścieżka pozytywnego egoizmu uczy panowania nad złością, nie po to, by chronić innych, ale dla własnego dobra.

7. Lenistwo

Grzech niezwykle dziś popularny, zwłaszcza w wersji roz­maitego rodzaju zaniechań. Wiem, że śmieciowe jedzenie mnie wykańcza, ale nic z tym nie robię; nie chce mi się goto­wać, szukać tych wszystkich produktów, dowiadywać się, co jest trujące, a co nie. Wiem, że przydałoby się poćwiczyć, ale kiedy? Przed pracą nie mam czasu, po pracy. jestem zbyt zmęczony, to znaczy znów: nie chce mi się. Czy można się dziwić, że wielu ludziom dosłownie nie chce się żyć? Pozna­łem wielu dwudziesto- i trzydziestoparolatków, którzy myśleli o sobie jak o starcach. - Ja już się nie zmienię: „Nie przesadza się starych drzew” - powiedział mi niegdyś jeden z moich ko­legów, lat 34.

Znalezione obrazy dla zapytania lenistwo zdjecia

Niestety współczesna psychologia niechcący wzmacnia ten sceptycyzm wobec własnych możliwości - definiując „rozwój psychofizyczny” człowieka jako proces, który kończy się gdzieś w wieku 20-26 lat. Oczywiście to kompletna bzdura! Pozy­tywny egoista wie, że rozwija się przez całe życie! Na żadnym jego etapie nie można się lenić! Lenistwo to rozbrat z samym sobą, to zaniechanie troski o siebie, to zatrzymanie się w pół kroku nad przepaścią.

 

zrodlo:miziaforum.com

 

"Hejt, czyli o mowie nienawiści w internecie. Przyczyny i konsekwencje hejtu"

Hejt to pełne nienawiści, pogardy, złości działanie danej osoby w Internecie. Hejt może być skierowany zarówno wobec konkretnej osoby, jak i przedstawicieli danego narodu, płci, osób o innym światopoglądzie niż ten reprezentowany przez hejtera, wyznawców danej religii czy grupy politycznej, a nawet znajomych osoby hejtującej - obiektem hejtu może stać się każdy. Jakie są przyczyny hejtu i jak sobie z nim radzić, jeśli staniemy się jego ofiarami?

Znalezione obrazy dla zapytania: nienawisc ludzka zdjecia"

 

Spis treści:

  1. Przyczyny hejtu
  2. Konsekwencje hejtu
  3. Jak walczyć z hejtem?
  4. Odpowiedzialność karna za hejt

Hejt ("hate") z języka angielskiego oznacza "nienawiść", a słowem tym określamy jej szerzenie w internecie. Hejt może się przejawiać nie tylko za pomocą słów, ale i grafik (memów, gifów) czy filmów - w tych dwóch ostatnich przypadkach niestety łatwiej zapada w pamięć. Warto jednak dodać, że treści dodawane przez hejterów nie mają żadnej wartości merytorycznej, są wyłącznie treścią ukierunkowaną przeciwko danej osobie lub grupie osób. Choć, jak zaznaczają twórcy raportu "Mowa nienawiści, mowa pogardy"1 właściwsze zamiast "nienawiści" byłoby mówienie o "pogardzie", ponieważ to na tej emocji budowane są działania hejterów. Pogarda wyklucza reakcje empatyczne i dąży do uprzedmiotowienia drugiej osoby.

Znalezione obrazy dla zapytania: nienawisc ludzka zdjecia"

Termin "hejt" pojawił się w powszechnym użyciu na początku XXI wieku.

Polski hejter to mężczyzna (panowie stanowią 53% hejterów) w wieku od 16 do 24 lat (aż 73% hejtujących), który ma wykształcenie średnie ogólnokształcące (35%). Co piąty ma wykształcenie wyższe Publikuje on negatywne posty kilka razy w tygodniu. Taki profil hejtera stworzyła Agencja Badań Rynku i Opinii SW Research, na podstawie wywiadów z grupą ponad 6,5 tys. internautów.

Znalezione obrazy dla zapytania: nienawisc ludzka zdjecia"

Jak często hejtujemy w internecie? Wbrew pozorom okazuje się, że hejterzy wcale nie są w większości. Choć na niektórych stronach internetowych stanowią oni 25% wszystkich użytkowników, dzieje się tak głównie na dużych i publicznie dostępnych forach poświęconych polityce, traumie społecznej, poruszających kwestie światopoglądowe. Hejtu nie znajdziemy za to prawie w ogóle na portalach specjalistycznych, poświęconych np. konkretnemu hobby, zagadnieniu.

 Jak jednak wynika z danych przedstawionych przez Uniwersytet SWPS, co czwarta osoba korzystająca z internetu padła ofiarą hejtera, a 11% internautów przyznaje, że zdarza im się hejtować "w sieci"2. Warto pamiętać, że hejterska treść jest następnie przez wiele innych osób udostępniana, a każda negatywna wiadomość, reakcja wpływa na nas silniej niż elementy pozytywne.

Znalezione obrazy dla zapytania: nienawisc ludzka zdjecia"

 Jak udowadnia w swoim badaniu "Złe jest silniejsze od dobrego"3 psycholog Roy F. Baumeister, każde negatywne doświadczenie odbieramy 5 razy mocniej niż pozytywne, np. utratę 100 zł przeżyjemy znacznie silniej niż wygranie takiej samej sumy. Nic więc dziwnego, że hejt tak mocno nas dotyka.
 Czytaj też: Czy millenialsi są uzależnieni od internetu?
 

Przyczyny hejtu

Dlaczego hejtujemy w Internecie? Przyczyn może być wiele:

 

1. Hejtowanie... przynosi ulgę

Znalezione obrazy dla zapytania: nienawisc ludzka zdjecia"

 Szwajcarscy naukowcy zbadali za pomocą rezonansu magnetycznego mózgi osób oszukanych w grze ekonomicznej. Osobom tym przekazano informację o możliwości ukarania oszusta, a na wiadomość tę zareagowało... jądro ogoniaste, czyli część tzw. układu nagrody znajdującego się w mózgu. Perspektywa shejtowania winowajcy wywołała wśród uczestników badania siłę, euforię, ulgę i poczucie sprawiedliwości. Tak samo reaguje nasz umysł, gdy hejtujemy w internecie - z tą poważną różnicą, że najczęściej hejtowana osoba nie wyrządziła nam realnej krzywdy, a np. śmiała mieć inne zdanie na jakiś temat, ładniej wyglądać, mieć więcej pieniędzy.
 

2. Każdy jest zdolny do czynienia zła

Hejter niekoniecznie musi być złym i pozbawionym empatii człowiekiem. Nierzadko ludzie, których w innych okolicznościach nazwalibyśmy dobrymi, gdy staną się uczestnikami określonej sytuacji, zachowują się zupełnie inaczej. Najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest eksperyment słynnego psychologa Philipa Zimbardo. Biorące w nim udział 24 osoby, dokładnie wybrane z grupy ochotników, o dużej odporności psychicznej - zostały podzielone na dwie grupy: więźniów i strażników, każda z osób miała grać swoją rolę. Uczestników eksperymentu umieszczono w mającej przypominać więzienie uniwersyteckiej piwnicy. "Więźniowie" już drugiego dnia eksperymentu się zbuntowali, na co strażnicy zareagowali, kierując na nich dwutlenek węgla z gaśnicy, rozbierając ich i wynosząc łóżka z cel oraz dzieląc "skazanych" na mniej i bardziej uprzywilejowanych.

Eksperyment musiał zostać zakończony już szóstego dnia. Konkretna sytuacja sprawiła, że "zwykli" ludzie zamienili się w osoby chętnie i okrutnie krzywdzące innych. Podobnie dzieje się w internecie - gdy widzimy, że inni hejtują np. poprzez udostępnianie postu osoby hejtowanej, dołączamy do nich, mimo że w oderwaniu od innych internautów sami takiej treści byśmy nie stworzyli ani jej nie przekazywali dalej.

3. Anonimowość i pośredniość

Psycholog Steven Pinker dowodzi, że, choć mogłoby się wydawać, iż jest inaczej, tak naprawdę im bardziej nowoczesne czasy, tym mniej skłonni do nienawiści jesteśmy - od czasów biblijnych do dzisiaj obserwujemy ciągły spadek przemocy4. Tyle że obecnie mamy Internet - środek przekazu, który umożliwia rozpowszechnianie nienawistnych treści w sposób szybki, ale jednocześnie anonimowy i niebezpośredni - nie "prosto w twarz". Trudno byłoby powiedzieć spotkanej celebrytce, że jest głupia, nie stanowi jednak problemu umieszczenie takiego tekstu w internecie. "W sieci" możemy też być anonimowi - hejt niestety skutecznie dotrze do ofiary, ale ta nie zawsze będzie wiedziała, że jesteśmy jego sprawcami. Czujemy się bezkarni.

Polski hejter to najczęściej osoba do 24. roku życia, mieszkająca na wsi lub w małym bądź średniej wielkości mieście. Najchętniej hejtuje osoby publiczne.

4. Stereotypy i uprzedzenia

Ofiarą hejtu może paść konkretna osoba, ale i grupy osób, najczęściej przedstawiciele mniejszości. W Polsce hejtu doświadczają przedstawiciele mniejszości narodowych i religijnych (żydzi, muzułmanie, Ukraińcy, Romowie), mniejszości seksualnych, osoby o innym kolorze skóry niż biały, a także uchodźcy. Stereotypy i uprzedzenia powstają najczęściej, gdy brak wystarczającej wiedzy na dany temat, gdy dana osoba nigdy nie spotkała przedstawiciela mniejszości, którą hejtuje i z tych powodów posługuje się uproszczonymi schematami myślowymi. Kieruje nią strach przed innością - religijną, kulturową, seksualną oraz poczucie zagrożenia, krzywdy wywołane obecnością "obcych".

5. Zazdrość

Przyczyną hejtu może też być zazdrość, niezadowolenie ze swojej sytuacji życiowej, przykre doświadczenia. Z tego powodu hejtowane są osoby publiczne, celebryci, ale również znajomi, którzy osiągnęli sukces finansowy, mają ciekawą pracę lub udane życie prywatne. Hejt w takich przypadkach jest wynikiem frustracji, braku spełnienia w życiu.

Konsekwencje hejtu

Choć samo dodanie pełnego nienawiści posta na Facebooku czy forum internetowym bądź udostępnienie takiej samemu sprawcy może wydawać się niegroźne, niesie za sobą ogromne konsekwencje w przypadku ofiar hejtu. Obniża się jej poczucie własnej wartości, staje się mniej odporna na czytane w internecie treści i zaczyna wierzyć, że stawianie oporu nie ma sensu. Poddawana hejtowi osoba często cierpi na bezsenność, żyje w ciągłym stresie, zaczyna bać się wyrażać własne zdanie w internecie. Może nawet dojść do izolowania się osobie poddanej internetowej agresji od reszty społeczeństwa, wystąpienia u niej nerwicydepresji, a nawet prób samobójczych.

Jak walczyć z hejtem?

Najprostszą i zarazem najtrudniejszą odpowiedzią jest: unikać czytania negatywnych opinii, a zwłaszcza odpowiadania na nie. Nie bez powodu karierę robi hasło: "nie karmić trolla" - odpowiedź na agresję jeszcze bardziej agresora podburza. To jednak dla hejtowanej i żyjącej w ciągłym napięciu osoby trudne zadanie - nie jest łatwo zignorować negatywne komentarze na swój temat.

Kolejnym wyjściem jest zgłoszenie pełnego hejtu wpisu administratorowi danej strony, który nie tylko może usunąć konkretny komentarz, ale zablokować konto danej osoby. Możliwość zgłaszania hejtu mają też często postronni użytkownicy.

Ważna jest również profilaktyka - prowadzonych jest wiele akcji społecznych, warsztatów z zakresu przemocy w internecie, skierowanych przede wszystkim do młodzieży. Jednym z takich projektów są Cybernauci, realizowani przez Fundację Nowoczesna Polska.

Odpowiedzialność karna za hejt

Choć żaden z przepisów nie mówi konkretnie o hejcie, za zachowania, które mieszczą się w jego definicji, grożą konsekwencje prawne. Za zniesławienie i zniewagę w internecie można otrzymać karę grzywny lub usłyszeć wyrok ograniczenia lub pozbawienia wolności do roku. Za nawoływanie do nienawiści i dyskryminacji również grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia, ale do lat 2. Ofiara hejtu może również z własnej inicjatywy wnieść pozew o naruszenie jej dóbr osobistych przez hejtera.

Warto wiedzieć
 

Pozytywne oblicze hejtu?

Według niektórych naukowców wyrażanie przez hejterów nienawiści w internecie może uchronić przed jej eskalacją w "realu". Ktoś, kto da upust swoim agresji tworząc wpis online, może nie chcieć już powtarzać tego zachowania w rzeczywistości. Osoba, która dużo czasu spędza w internecie, siłą rzeczy stwarza mniej problemów w świecie rzeczywistym, ponieważ funkcjonuje w nim w ograniczonym stopniu. Tezy te w niczym jednak nie umniejszają siły hejtu i nie polepszają samopoczucia osób go doświadczających.

Źródła:

1. Raport przygotowany przez Centrum Badań nad Uprzedzeniami we współpracy z Fundacją im. Stefana Batorego i dotyczący zjawiska przemocy werbalnej wobec przedstawicieli grup mniejszościowych jest dostępny na stronie: https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/Raport%20Mowa%20Nienawi%C5%9Bci%2C%20Mowa%20Pogardy%2C%2027.02.2017.pdf

2. Dostęp do informacji na stronie: http://www.centrumprasowe.swps.pl/3840-nowe-imie-nienawisci-hejt

3. Dostęp do badania na stronie: http://assets.csom.umn.edu/assets/71516.pdf

4. Wystąpienie psychologa na konferencji TED jest dostępne pod tym linkiem: https://www.ted.com/talks/steven_pinker_on_the_myth_of_violence?language=pl

Znalezione obrazy dla zapytania: nienawisc ludzka zdjecia"

 

zrodlo:miziaforum.com

"Rozprawka z tezą - Czy warto kochać, jeśli miłość może być źródłem cierpienia???" (vido)

Czy warto kochać, jeśli miłość może być źródłem cierpienia? Rozważ problem, odwołując się do wybranych tekstów literackich i własnych doświa...